Saturday, 19 January 2013

19/01'13

Trochę mi wstyd, że tak zaniedbałam bloga, nawet nie złożyłam Wam życzeń noworocznych ani świątecznych. Jak tak z tygodnia na tydzień odkładałam nowy post na blogu to coraz ciężej było mi tu wrócić. Dziś tylko pokażę Wam się bo wyglądam nieco inaczej niż gdy tu ostatnio zaglądalam, ale obiecuję, że od tej pory będę systematyczna, przynajmniej jeden post na 2tygodnie.




Tuesday, 6 November 2012

Wysokie wymagania


Wysokie buty to kolejna rzecz z jaką kojarzy mi się jesień. W szkole nie brakuje dziewczyn, które potykają sobie w wysokich butach. Wygląda to wszystko jak konkurs, która założy jak najwyższe i się nie zabije i ja niestety dałam się w to wciągnąć. Może stety i niestety. 
Więc chodzi o to, że zawsze chciałam być wysoka, nie jakieś tam 170cm, to jeszcze nie zaspokoiłoby moich oczekiwać miałam tutaj na myśli takie 178-180cm. Wielu wydaje się to dziwne, gdyż w swoim otoczeniu i tak jestem jedną z wyższych dziewczyn. Także wysokie buty w jakimś stopniu zaspokoiły moją chęć patrzenia na świat z góry (no po prostu z wysoka) i w końcu poczułam się wysoka! 



 grandma's  sweater/ stradivarius trousers/ diverse bag/ lasocki boots

Wednesday, 24 October 2012

You raise me up



 Kapelusza jeszcze tutaj na pewno nie było, a być może szkoda. Ja sama oglądając zdjęcia dziewczyn w kapeluszach zachwycam się tym jak urokliwie wyglądają, ale co do siebie samej w nim mam pewne wahania. Być może dlatego, że to dość rzadko spotykany widok na ulicy. Najbardziej wdzięcznym skojarzeniem z kapeluszem jest dla mnie postać kapelusznika z Alicji w Krainie Czarów i jego jedne z najbardziej zapadających w moją pamięć słowa "tylko wariaci są coś warci". Tak więc zgodnie z nimi pozwoliłam sobie na to by trochę poskakać po drodze. 


hat-sh
sweater-pimkie
jeans-stradivarius
boots-deezee.pl


Friday, 19 October 2012

Dancing shoes


 Z tytułowymi tańczącymi butami mają mało do czynienia ale są tak wygodne, ze na pewno mogłabym przetańczyć w nich całą noc, mowa o vagabondach. Oryginalne i w niebanalnym zestawieniu kolorów- takie jakie lubię najbardziej, lekko ekstrawaganckie ;)
 Prosta góra czyli podkoszulek i luźny, krótszy sweter w pasy w delikatnych, ostrożnych kolorach oraz najwygodniejsze jeansy z szafy (mogłabym w nich chodzić dzień w dzień) to zestaw, który mogłabym nosić codziennie. Do tego jeszcze ulubiona torba, która moim zdaniem dodaje charakteru niemal każdemu nawet najzwyklejszemu zestawowi. Do butów nawiązuje jedynie czapka. Czapki w takim kolorze szukałam sporo czasu w a tym tygodniu wzbogaciłam się o takie dwie, jedną krótszą i drugą dłuższą, jak to mówią głupi zawsze ma szczęście. Chyba tak właśnie lubię nosić się najbardziej dziewczęco ale na luzie.
 To słońce, które towarzyszy nam od wczoraj działa na mnie jak akumulator pozytywnej energii, świetne lekarstwo po takim ponurym tygodniu, a widok złotych latających liści to największa przyjemność jaką można czerpać z jesieni, może jednak nie taki diabeł straszny jak go malują.







top-h&m
 sweater, cap-sh 
jeans-stradivarius
bag- reserved
shoes- vagabond