Sunday, 29 January 2012

hair 29'01'12

Często patrząc na co dzień w lustro po jakimś czasie nudzi mi się własne odbicie, wtedy przez kilka dni zastanawiam się co w sobie zmienić zazwyczaj wtedy pada na włosy. Moje już od 6 lat sięgają do okolic ramion, ale przełamuję to grzywką, raz na prosto, innym razem na bok, w okresie wakacji bawię się kolorem rude, czerwone, czekoladowe. Teraz postanowiłam być słowna i zapuścić włosy, w tym także grzywkę, której codziennych wybryków mam juz dosyć. Później na wakacje zmienię kolor końcówek i postaram się przekonać rodziców na mój wymarzony prezent na piętnastkę.
tak wyglądają moje teraz, kolor jest trudny do zdefiniowania bo zmienia się w zależności od światła







sama jeszcze dokładnie niewiem jak miłby wyglądać mój, ale napewno będzie znajdował się w tym miejscu


dziś zabieram się za robienie wianka, będzie delikatniejszy ale mam nadzieję, że równie uroczy




Monday, 23 January 2012

free time, please

Wracam po ponad 20 dniach, czuję się z tym okropnie, bardzo Was przepraszam, ale nie miałam żadnego dostępu do internetu, mam go dopiero od kilku dni. Ale niestety koniec semestru nas nie rozpieszcza i teraz wszyscy mają masę form do zaliczenia w tym ja jutro 3. Jednak dla odprężenia w czwartek wybieramy się z klasą na lodowisko i w końcu może poczuję ten prawdziwy klimat zimy, na dziś tylko kilka fotek z we♥it.com






Saturday, 31 December 2011

HAPPY NEW YEAR 2012





vintage blouse, vintage belt, second-hand skirt, reserved bag



Specjalnie wstałam dziś szybko, aby rano zrobić jeszcze zdjęcia sylwestrowemu look'owi (po 4,5 godzinach spania haha). Dzisiejsza noc jest początkiem karnawału, jest to jedyny okres w roku kiedy możemy przesadzić z błyskotkami, a i tak zostaniemy usprawiedliwieni. Ja wybrałam pluszową spódnicę i złotą bluzkę, do tego jedynie złoty lakier na paznokciach i mała cekinowa torebeczka, no i buty (muszą być wygodne!).

Thursday, 22 December 2011

22.12.11

Mam wkońcu dla Was cos, jedno zdjęcie to niewiele ale niestety niewiele mi pozostało po popsutym notebooku. Kołnież z futerka? O TAK! ciepły, milutki i zwraca uwagę, chyba ostatnia z rzeczy, z których podrobienia jestem zadowolona :)